"Wyobraź sobie, że zdobyłaś nagrodę w konkursie:
Każdego ranka na Twoim koncie pojawi się 86 400 zł.
Nagroda ta ma jednak określone zasady,...
tak jak w każdej grze.
Pierwsza zasada jest taka,
że wszystko to, czego nie wydasz w ciągu dnia,
będzie Ci zabrane,
nie możesz także przelać pieniędzy na inne konto.
Druga zasada jest taka,
że bank może zakończyć grę bez ostrzeżenia,
w każdej chwili może powiedzieć:
to koniec i zamknąć konto bez oferowania nowego.
Co byś zrobiła?
Zakładam, że kupiłabyś wszystko, czego pragniesz,
nie tylko sobie, ale także bliskim Ci osobom,
starałabyś się wydać kwotę do ostatniego grosza.
Ta gra jest prawdziwa
i każdy z nas ma takie „magiczne konto”,
tyle tylko, że nie pamiętamy o nim.
Tym magicznym kontem jest czas.
Codziennie rano budząc się, dostajemy 86 400 sekund
do przeżycia,
i zasypiając, tracimy je bezpowrotnie.
To, czego nie przeżyłyśmy, po prostu znika...
„Wczoraj” jest nie do odrobienia...
Każdego ranka od nowa dostajemy 86 400 sekund,
ale także każdego dnia
bank bez ostrzeżenia może przestać nam ten czas dawać.
Więc co zrobisz z danym Ci czasem?
Ile jest dla Ciebie wart? I jak go wykorzystasz?"
Babskie Fanaberie czyli w cholerę z tym wszystkim
poniedziałek, 21 października 2013
środa, 16 października 2013
Na czym polega bliskość ?
Zainspirowałam się....
Ludziom wydaje się, że bliskość to cielesność, uprawianie miłość, bycie w sobie, czucie siebie całym sobą, oddawanie i branie. Ale czy nie jest tak, że największa bliskość jest wtedy, kiedy jesteśmy ze sobą blisko umysłami ? Kiedy będąc daleko od siebie czujemy swoją obecność w myślach, martwimy się problemami, które już nas nie dotyczą, sama pamięć robi taką bliskość. I ...chęć przytulania się, zatracenia w ramionach, które dają ogromne poczucie bezpieczeństwa.
Mówią, że prawdziwa miłość wszystko przetrwa. Jest poddawana przeróżnym próbą, podobno te próby mają ją wzmocnić, mają sprawić że stanie się niezniszczalna, potężna, piękna.
Niedawno przeżyłam powrót do przeszłości z nową przyszłością.
Tragiczna w skutkach podróż. Kolejny raz czytana ta sama opowieść, kolejne wyciągnięte wnioski. Ale chyba pierwszy raz tak intensywne. Podróżując w miejsca w których przeżyło się cudowne chwile, w których czas nie istniał a niebo było bliżej- przeżywamy bardziej i właśnie wtedy dotarło do mnie na czym polega bliskość. Bliskość to nie jest tylko uprawianie miłości, lecz jest to ta niewidzialna nić łącząca dwoje ludzi w nieprawdopodobny sposób. Sprawiający, że nie ważne ile tysięcy kilometrów by ich dzieliło, nie ważne że mają już inne życie inne problemy, że mają tysiące innych spraw. Że życie które prowadzili wtedy w tym niebie już dawno się skończyło, umarło. Ale ta bliskość jest poza tym wszystkim co jest teraz, ona została stworzona na samym początku pobytu w niebie i trwa bez względu na wszystko, zawsze będzie trwać.
Niedawno przeżyłam powrót do przeszłości z nową przyszłością.
Tragiczna w skutkach podróż. Kolejny raz czytana ta sama opowieść, kolejne wyciągnięte wnioski. Ale chyba pierwszy raz tak intensywne. Podróżując w miejsca w których przeżyło się cudowne chwile, w których czas nie istniał a niebo było bliżej- przeżywamy bardziej i właśnie wtedy dotarło do mnie na czym polega bliskość. Bliskość to nie jest tylko uprawianie miłości, lecz jest to ta niewidzialna nić łącząca dwoje ludzi w nieprawdopodobny sposób. Sprawiający, że nie ważne ile tysięcy kilometrów by ich dzieliło, nie ważne że mają już inne życie inne problemy, że mają tysiące innych spraw. Że życie które prowadzili wtedy w tym niebie już dawno się skończyło, umarło. Ale ta bliskość jest poza tym wszystkim co jest teraz, ona została stworzona na samym początku pobytu w niebie i trwa bez względu na wszystko, zawsze będzie trwać.
I podróżując do nieba, zabieramy ze sobą tę osobę. Siadamy z nią na ławce drewnianego pomostu nad morzem, patrzymy jak się uśmiecha, jak mówi do nas 'usiądź tu ze mną'. Widzimy jak niezdarnie próbuje chwycić nas za rękę, jak na pożegnanie przytula. Jak w tańcu obejmuje, nieśmiało ale zdecydowanie. Patrzymy jak dobrze nam się rozmawia, jak planuje wspólne wyjazdy, jak śmieją jej się oczy kiedy szczerze się uśmiecha. Widzimy jak patrzy na nas niby przez przypadek, ale tak naprawdę obserwuje każdy nasz krok. Jak uczy się nas na pamięć, od początku do końca. Jak całuje w czubki palców dłoni i w czoło. Jak nie może się odkleić przy pożegnaniu. Dlaczego najtrudniejsze są te pożegnania na kilka godzin ? Wtedy tęskni się jeszcze bardziej, tak jakby się wiedziało, że kiedyś trzeba będzie pożegnać się na zawsze i żegna się jak najdłużej, zachłannie całuje się usta, mocno przytula. I siedzi się na tej ławce z osobą tak bardzo Ci bliską, słyszy się już jej głos, czuje jej ciepło. Czuje dotyk na swojej dłoni.
Na samym końcu tej wyprawy do nieba słyszy się tylko ' hej, nie bądź smutna. Nie jesteś ze mną realnie, ale przecież mnie czujesz, przecież mieszkam w Twoich myślach, przecież ciągle jestem..
A potem szybko wracamy do rzeczywistości. Przestajemy wspominać.
Ach, gdyby można było....nauczyć się kogoś na pamięć by w chwilach, które musimy spędzać osobno, zdala od siebie, sięgnąć pamięcią tam, gdzie jest schowana bliska nam osoba i w myślach Kochać ją tak samo jakby była wtulona we mnie, moje plecy czy choćby we śnie, gdy śpimy obok siebie.....:)
Na samym końcu tej wyprawy do nieba słyszy się tylko ' hej, nie bądź smutna. Nie jesteś ze mną realnie, ale przecież mnie czujesz, przecież mieszkam w Twoich myślach, przecież ciągle jestem..
A potem szybko wracamy do rzeczywistości. Przestajemy wspominać.
Ach, gdyby można było....nauczyć się kogoś na pamięć by w chwilach, które musimy spędzać osobno, zdala od siebie, sięgnąć pamięcią tam, gdzie jest schowana bliska nam osoba i w myślach Kochać ją tak samo jakby była wtulona we mnie, moje plecy czy choćby we śnie, gdy śpimy obok siebie.....:)
To, co najważniejsze....wiedzieć jak żyć...by żyć szczęśliwie
Głęboko wierzę, że to my i tylko my, a nie żadne zewnętrzne ograniczenia, decydujemy, jak nasze życie wygląda i kim się stajemy.
Pomaga nam w tym nasza postawa życiowa powiązana z zestawem odpowiednich nawyków i przekonań. Sama bardzo mocno w to wierzę , że życie jest pełne możliwości. Te możliwości są w nas, są w naszym otoczeniu, w ludziach, których spotykamy, w szansach i okazjach, które zsyła nam los. Mamy nieograniczony wybór i pełną moc kreowania własnego życia. Każdy z nas ma możliwość realizacji swoich nawet najbardziej szalonych marzeń i prowadzenia takiego stylu życia, jakiego dla siebie najbardziej chce. Do tego niezbędny jest tylko określony sposób myślenia, działania i nasza postawa.
Pomaga nam w tym nasza postawa życiowa powiązana z zestawem odpowiednich nawyków i przekonań. Sama bardzo mocno w to wierzę , że życie jest pełne możliwości. Te możliwości są w nas, są w naszym otoczeniu, w ludziach, których spotykamy, w szansach i okazjach, które zsyła nam los. Mamy nieograniczony wybór i pełną moc kreowania własnego życia. Każdy z nas ma możliwość realizacji swoich nawet najbardziej szalonych marzeń i prowadzenia takiego stylu życia, jakiego dla siebie najbardziej chce. Do tego niezbędny jest tylko określony sposób myślenia, działania i nasza postawa.
Agnieszka Osiecka Pisała w „Dziennikach": Myślę, czuję, snuję plany i projekty, mam ciągle nowe nadzieje na dalszą przyszłość. Chcę prowadzić barwne, ciekawe życie, chcę przeżyć przez jedno życie tyle, ile przeżyło 100 innych ciekawych ludzi, nie chcę absorbować sobą świata, choć nie mam nic przeciwko odrobinie sławy, chcę, żeby mnie świat absorbował.
Chcę podróżować, patrzeć i widzieć, poznawać myśli i uczucia ludzkie i ich historie, poznawać nowych ludzi, nowe kraje, przyrodę, społeczeństwa, nauki, rodzaje fanatyzmów i rozgoryczeń, kochać, nienawidzić, tworzyć, cieszyć się, złościć, dążyć do celów i prawd, żyć!”
To bardzo ważne, by wciąż chcieć, nie zatracić tego chciejstwa….
Andrzej Masłowski pisze zaś „Ja już nie muszę ja nic nie chcę, nic tak naprawdę mi nie trzeba. Ja z Tobą mogę lecz pamiętaj -nie proś mnie o nic, nie nalegaj. Może pójdziemy... może ...do mnie... może do Ciebie... obojętne... może na kawę... albo może... może przez chwilę będzie pięknie? Tylko nic sobie nie obiecuj. Nie onieśmiela mnie Twoja bliskość, nie robię planów, nawet małych. Jutro to zbyt daleka przyszłość. Może kochałam wiele razy? Raz może nawet do szaleństwa? W sercu została tylko pustka… na jeszcze większą nie ma miejsca. Mnie już nie biorą te westchnienia, te głupie wiosny i księżyce…. mam kiepskie nerwy, złe nastroje cóż, nie najlepiej znoszę życie Żyję zwyczajnie, higienicznie wreszcie donikąd się nie spieszę chcę resztę drogi przejść spokojnie, nie chcę zbyt szybko być na mecie. Tylko się nie łudź, że to poza, że się w iskierkę nagle zmienię, daj sobie spokój, zrozum wreszcie widzisz nie mnie lecz swe marzenie... Dobrze więc chodźmy, lecz pamiętaj gdy świt złudzenia Ci zabierze odejdź i nie mów ani słowa, bo jeszcze w końcu Ci uwierzę... „
Ja niczego nie muszę…ja ewentualnie mogę…to frazes, który wciąż powtarzam w ramach buntu wewnętrznego….ale znowu przywołuję słowa Agnieszki Osieckiej:
"Przyjaciele moi i przyjaciółki! Nie odkładajcie na później ani piosenek, ani egzaminów, ani dentysty, a przede wszystkim nie odkładajcie na później miłości. Nie mówcie jej: „przyjdź jutro, przyjdź pojutrze, dziś nie mam dla ciebie czasu”. Bo może się zdarzyć, że otworzysz drzwi, a tam stoi zziębnięta staruszka i mówi: „Przepraszam, musiałam pomylić adres…” I pstryk, iskierka gaśnie."
Tuwim pisał "panuje u ludzi odkładanie siebie na później", ale wydaje mi się, że akurat miłości to nie dotyczy, często przychodzi nieproszona, a jeśli jesteś w stanie ją "odłożyć" to znaczy, że to nie to, może za wcześnie albo za późno, w każdym razie zdecydowanie uważam, że "miłość nie wybiera, czy jej chcemy nie pyta nas wcale ..."
Może i z latami tracimy to „chciejstwo”. Ulatuje gdzieś porywczość, odwaga, szaleństwo. Wraz z nimi odchodzi młodość, umiejętność przeżywania każdej minuty w pełni, do końca. Znika, wycieka z nas jak woda przez szpary w wiadrze. Szczeliny tym większe, im jesteś starszy. Zaczyna się, gdy wykupisz pierwsza polisę na życie. Albo obciążysz sobie hipotekę. Lub słyszysz, ze ostatnie badania kontrolne nie wyszły najlepiej. Ciepła kąpiel? To konieczność już tylko, a nie przyjemność. Bezpieczeństwo bierze górę nad spontanicznością, wygoda staje się ważniejsza od głodu nowości….i w taki to sposób tracimy radość życia….
Subskrybuj:
Posty (Atom)