Przed zmierzchem dojeżdżamy do Pragi, która słynie z bogactwa atrakcji no i wiadomo- z produkcji napoju o barwie bursztynu :) Z uwagi na późną porę – Czeski browar Koziel- to pierwszy przystanek, w czasie którego delektujemy się świeżym smakiem piwa i czeskimi specjałami.
Praga- poza wybornym piwem (pszeniczne- pychota!!!) ma do zaoferowania przepiękne budowle, wspaniałe zabytki oraz wyjątkową atmosferę. Cały dzień przeznaczamy na zwiedzanie, szwędanie się wąskimi uliczkami i zachwycanie się bogatą historią tego pięknego miasta, która ukazuje nam się w postaci romańskich, gotyckich, renesansowych, barokowych i klasycystycznych budowli. Prawdziwe perełki! Rozległa starówka pełna kramików z pamiątkami, Most Karola – najsłynniejszy symbol Pragi, łączący ponad Wełtawą Małą Stranę ze starówką, Hradczany – dzielnica pełna wystawnych pałaców i kamienic z okazałym zamkiem królewskim na czele, Rynek, Nowe Miasto, muzeum sexu, zoo, tańczące fontanny- to miejsca, których nie sposób pominąć. Ludzie!!! Uwielbiam słuchać ich historii, podglądać codzienne życie…usiąść na ławce przy Wełtawie i gapić się na mijających mnie ludków, zastanawiając się skąd pochodzą i czego oczekują po wizycie w Pradze.
Dobrze podróżować z ludźmi pełnymi pozytywnej energii i chęci do działania…z ludźmi, którym się zwyczajnie dużo chce. Chociaż czasami bywa trudno dogodzić wszystkim a przesyt miejsc, napakowanych do mózgu nowych wrażeń, wymusza potrzebę, by na chwilę odetchnąć, przystanąć na krótki moment kontemplacji, poukładania myśli w ciszy i samotności …to jednak wspomnienia poznanych miejsc, spotkanych ludzi, innych kultur i zwyczajów- wynagradzają te małe uciążliwości. Przygoda to przygoda. Nie miałam pojęcia na co się piszę…będąc już tam- uwierzyć nie mogłam, że spotyka mnie to wszystko, co tam przeżyłam a czego opisać nie sposób… Tak nam się spodobało, że obecnie patrzymy na zachód….może spontaniczny i krótki wypad do ciepłych Włoch? Okaże się wkrótce….
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz