środa, 8 maja 2013

ODKRYWAĆ, POZNAWAĆ, SMAKOWAĆ, DOZNAWAĆ- BO NAJLEPSZE SĄ SPONTANICZNE WYJAZDY

Czasami podróż wyznaczają przypadki, luźna propozycja, zasłyszana rozmowa, ludzie, którzy gdzieś byli i coś pięknego przeżyli. Tak było i tym razem….Zaplanowany długi weekend nad morzem w konsekwencji okazał się wyprawą do Pragi. Chwila na spakowanie, zorganizowanie opieki dla dzieci, mapa Europy, wyznaczenie kierunku i jedziemy…bez nawigacji…bez szczegółowego planu, który dopuszcza spontaniczne zbaczanie z trasy…czasem gdy trzeba podjąć decyzję- w prawo czy w lewo- kierujemy się intuicją i w taki to sposób trafiamy do nietypowych miasteczek, w których zatrzymujemy się, by podziwiać ich uroki…. chcemy jak najwięcej poznawać, delektować się, nie tylko odhaczać kolejne punkty na mapie….może i tracimy przez to dużo czasu, jeździmy mało uczęszczanymi drogami, objazdami, nadrabiamy kilometrów, zahaczamy o piękny Park Narodowy więc podróż z 7 godzin wydłuża się do 12. Wolę jednak zatracić się w jakimś miejscu, zagadać z miejscowym sprzedawcą, powłóczyć się ulicami miasta, pogapić na ludzi zamiast tylko gnać przed siebie i zaliczać kolejne atrakcje….komfortowo jest nie spieszyć się nigdzie…..myślę niekiedy, że doskonale nadawałabym się do podróżowania autostopem J
Przed zmierzchem dojeżdżamy do Pragi, która słynie z  bogactwa atrakcji no i wiadomo- z produkcji napoju o barwie bursztynu :) Z uwagi na późną porę – Czeski browar Koziel- to pierwszy przystanek, w czasie którego delektujemy się świeżym smakiem piwa i czeskimi specjałami.
Praga- poza wybornym piwem (pszeniczne- pychota!!!) ma do zaoferowania przepiękne budowle, wspaniałe zabytki oraz wyjątkową atmosferę. Cały dzień przeznaczamy na zwiedzanie, szwędanie się wąskimi uliczkami i zachwycanie się bogatą historią tego pięknego miasta, która ukazuje nam się w postaci romańskich, gotyckich, renesansowych, barokowych i klasycystycznych budowli. Prawdziwe perełki! Rozległa starówka pełna kramików z pamiątkami, Most Karola – najsłynniejszy symbol Pragi, łączący ponad Wełtawą Małą Stranę ze starówką, Hradczany – dzielnica pełna wystawnych pałaców i kamienic z okazałym zamkiem królewskim na czele, Rynek, Nowe Miasto, muzeum sexu, zoo, tańczące fontanny-  to miejsca, których nie sposób pominąć. Ludzie!!! Uwielbiam słuchać ich historii, podglądać codzienne życie…usiąść na ławce  przy Wełtawie i gapić się na mijających mnie ludków, zastanawiając się skąd pochodzą i czego oczekują po wizycie w Pradze.
Dobrze podróżować z ludźmi pełnymi pozytywnej energii i chęci do działania…z ludźmi, którym się zwyczajnie dużo chce. Chociaż czasami bywa trudno dogodzić wszystkim a przesyt miejsc, napakowanych do mózgu nowych wrażeń, wymusza potrzebę, by na chwilę odetchnąć, przystanąć na krótki moment kontemplacji, poukładania myśli w ciszy i samotności …to jednak wspomnienia poznanych miejsc, spotkanych ludzi, innych kultur i zwyczajów- wynagradzają te małe uciążliwości. Przygoda to przygoda. Nie miałam pojęcia na co się piszę…będąc już tam- uwierzyć nie mogłam, że spotyka mnie to wszystko, co tam przeżyłam a czego opisać nie sposób… Tak nam się spodobało, że obecnie patrzymy na zachód….może spontaniczny i krótki wypad do ciepłych Włoch? Okaże się wkrótce….












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz